Gillette Cool Wave – sztyft, który warto wypróbować

Posted: 07/26/2010 in Kosmetyki... dla mężczyzn

Lubię nowości w męskich kosmetykach. Nie inaczej jest w przypadku dezodorantów. Często rozglądam się za czymś nowym i od czasu do czasu wymieniam mój sprawdzony sztyft. Szybko jednak wracam do tego, co – w moim przypadku – sprawdza się idealnie, czyli Gillette Cool Wave, w żelu. Sztyft, który naprawdę warto wypróbować.

Skóra każdego mężczyzny jest inna. Dlatego każdy z nas musi stosować inny dezodorant. Wielu mężczyzn nie lubi lub nawet nie może stosować dezodorantów w żelach, rozprowadzanych pod pachą za pomocą kulki czy sztyftu. Używają wówczas “suchych” dezodorantów w sprayu. Ja mam odwrotnie – pryskane kosmetyki działają negatywnie na wrażliwą skórę i nie pozwalają normalnie funkcjonować.

Używam tylko i wyłącznie dezodorantów w sztyftach, najczęściej czysto żelowych. Od wielu miesięcy numerem jeden jest Gillette Cool Wave w sztyfcie. Ten antyperspirant sprawdza się w moim przypadku idealnie – ogranicza pocenie, przyjemnie pachnie (to kwestia gustu, są inne zapachy do wyboru), nie pozostawia jakichś wielkich, nieprzyjemnych śladów, a przede wszystkim nic mnie nie swędzi po jego zastosowaniu.

Kosmetyki męske trzeba wypróbowywać na sobie i szukać dla siebie odpowiednich rzeczy. Bo o ile większość dezodorantów w sprayu działa na mnie negatywnie, o tyle np. przyjemnie, intensywnie pachnący “zielony” STR8 używam z powodzeniem zawsze wtedy, gdy chcę się szybko odświeżyć i nie używać perfum.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s